Joga staje się modną aktywnością. Trzeba ją pokazać jaka jest atrakcyjna, tajemnicza, a równocześnie dostępna dla każdego. Jogę należy więc odpowiednio opakować, opowiedzieć o niej, szczególnie tym, którzy jeszcze jej nie znają. Nazwijmy te osoby jako „zainteresowane”, ale jeszcze nie praktykujące. Łatwo je zmylić, przekierować  na boczny tor i przedstawić im każdy możliwy pomysł na ruch i aktywność fizyczną jako nowy styl jogi. Mimo wszystko, dobrą wiadomością dla stanu ducha i ciała Polaków jest to, że joginów i joginek w naszym kraju coraz więcej, choć nadal daleko nam do statystyk, mówiących, że co dziesiąty mieszkaniec Europy Zachodniej praktykuje jogę. 

 

Dobrze byłoby poznać więcej szczegółów tych statystyk i dowiedzieć się coś więcej o zajęciach jogi, rozpowszechnionej tak bardzo na starym kontynencie. Fakty pokazują, że propozycje zajęć jogi modyfikowane są jak żywność, według potrzeb i fantazji nauczycieli walczących o przysłowiowy chleb. W pierwszej kolejności, tworząc swoje pomysły zapominają oni czasami rzetelnie poinformować konsumenta o wartościach odżywczych swoich usług. Takie postępowanie usprawiedliwiają faktem, że duża część spoełczeństwa nie przywiązuje wagi co wrzuci do garnka, najważniejsze, by pojawiło się uczucie sytości i smak był jako taki. Niektórym zatem, nowoczesna, czy raczej zniekształcona i udziwniona przez niezbyt jogowe bodźce (np. fitnessowe układy ćwiczeń, zimne klimatyzowane pomieszczenia itd.) „ joga” nadal będzie odpowiadać. I czemu nie, miejsce na biznes jest na tym świecie dla każdego, tylko dlaczego takie zajęcia ruchowe nazywać jogą? Na świecie tymczasem znów staje się modna tradycja, autentyczność i powrót do korzeni, choć kultura zachodnia kształtując jogę w dużej mierze udomowiła ją na bardzo komercyjnym gruncie, obracając wewnętrzną dyscyplinę, wycofanie zmysłów i praktykę fizyczną w dobrze prosperujący biznes.  Przedstawiając Wam trzy kroki do siebie dzielę się z wami moim  subiektywnym spojrzeniem  i zrozumiem ścieżki jogi.  Wypróbowałam już i inspirowałam się wieloma różnymi stylami jogi, by móc dziś śmiało powiedzieć, że moją bazą, domem czy matką jogową jest Ashtanga. To ona  dała mi najwięcej w rozumieniu korzyści, zarówno w sferze ducha, umysłu jak i ciała.  Wiem, że niewiele ze znanych mi stylów ma tyle dobrodziejstw do obdarowania.  Warunkiem , by mówić o jodze jest osiągnięcie stanu w którym czujemy jednoczące się  ciało, ducha i umysł, sama etymologia słowa joga przecież oznacza jedoność, zjednoczenie. I nie chodzi o to, by stać się joginem z zasadami, wcale nie, chodzi o to, by zdawać sobie sprawę jakie otwieramy drzwi. Jeśli na przykład traficie kiedyś na jogę  przy mocnej, energetyzującej muzyce, to być może jest to wasza droga, być może muzyka pomoże Wam wzmocnić wibracje, otworzyć ciało i oczyścić umysł. Przecież tylko, gdy jest on uwolniony od zbędnego ciężaru myśli może stać  się wolny, lekki, czysty i gotowy na nowe spotkanie siebie. Dlatego nie mówię, że niewarto próbowac nowości, mówię, że wybierając się na zajęcia jogi, o nieznanych korzeniach warto mieć  na uwadze, że mimo, że zajęcia prowadzone są świetne i korzystają z zastosowania szeroko pojetego ruchu, mogą być nie związane z tradycjyjną jogą, ani jej korzeniami.  Dziś łatwo przyciągnąć ludzi kolorem, bo wokół pył, szkło, beton i stal. Zwabić życiodajnym  oddechem w dobie pośpiechu, płytkich, niepełnych sapnięć, jakie większość z nas myli z czerpaniem powietrza rzekomo odżywiającego nasze ciała. Jakże łatwo zatrzymać nas w obecnych czasach pomiędzy prawdziwymi ludźmi, gdy w codziennym życiu prawdziwych przyjaciół widujemy na ekranie komputera lub komórki, a nowych zdobywamy na portalach społecznościowych. Obietnicę ludzie kochają najbardziej, życie w czasach, gdy tworzymy potrzeby bliźniego, by na nich zarobić stało się normą. Wszystko jest dla ludzi, tylko odpowiedzmy sobie szczerze, kiedy praktykujemy jogę, a kiedy ją uprawiamy tak samo jak uprawia się inne sporty. Jednak są  i tacy, którzy szukają jogi opartej na tradycji i jej rzeczywistych filarach i wartościach. Tradycyjna joga staje się coraz bardziej poszukiwana. W mojej opinii to dopiero początek zaciekawienia Polaków stylem życia jaki joga proponuje. Stylem troszczącym się o każdą z najważniejszych ludzkich powłok: ciała, ducha i umysłu. Joga w tradycyjnym wydaniu zapewnia balans między nimi wszystkimi, ale by go osiągnąć, niezbędne jest wejście na trudna ścieżkę. To  łączy się z pokonaniem wewnętrznego  oporu i wdrapaniem się na matę jak na czarodziejską górę.  Na początek konieczne jest wykonanie wielu głębokich oddechów,  wielu nieskomplikowanych asan i spojrzenie w głąb siebie, a dopiero w następnej kolejności oczekiwanie na nową energię i obudzenie w sobie ciekawości. Dopiero na końcu pojawi się aktywna potrzeba zajrzenia głębiej i zrozumienia więcej, nie tylko czym jest naprawdę joga, ale kim  jesteśmy my sami. 

Niebawem dowiecie się o trzech ważnych i koniecznych krokach jakie trzeba wykonać, by spotkanie siebie samego stało się możliwe. Zaglądajcie na bloga Joga Balans :)