Blog

Witaj wiosno

Witaj wiosno

Zima za nami, śnieg już stopniał, ale czy jesteście gotowi na wiosnę? Na to co przyniesie ze sobą? Wiosna jest szczególną okazją ku temu, wyostrzcie więc zmysły. Wiosna kojarzy się nam z powiewem świeżości, szerokim otwarciem okien, przez które do naszych żyć wpuścimy ciepłe powietrze, a wraz z nim nowe możliwości. Tylko czy jesteśmy gotowi na to, by usłyszeć co mówi do nas narrator z zewnątrz.  Nowe możliwości są nadzieją na lepsze, ale też są związane z wysiłkiem dostosowywania życia do innego trybu. To co nieznane często niepokoi. Jeśli jednak nie zaczniemy słyszeć otaczającej nas rzeczywistości,  znów wyjmiemy znane, ciepłe buty z kartonu i okaże się, że wiosna i lato przeszły niepostrzeżenie, a szansa na zmiWiosnaany została niezauważona. Nieusłyszana.

W oceanie jogowych wydarzeń

W oceanie jogowych wydarzeń

Kiedy podchodziłam do praktyki Ashtanga jogi po raz pierwszy, najpierw robiłam to ostrożnie, gdyż wydawało mi się, że mogę się uszkodzić, zbliżałam się więc tak, jak pies podchodzi do jeża. Moje zainteresowanie było duże, wszystko wydawało się ekscytujące i niesamowite, ale zarazem pełne wysiłku, potu, bólu, wydechów, które nie wiadomo czy były tylko oddechami, czy też cichym pomrukiem nadludzkiego wysiłku. Zaczęłam moją regularną praktykę, bo bolały mnie plecy. Nikt, kto się rozsypuje fizycznie, nie zbierze się dobrowolnie i nie wejdzie na matę, no chyba, że ma w sobie resztki pełzającej dyscypliny, wytworzonej w ostatnim akcie woli i walki przeżycia. Ja walczyłam o mobilność na poziomie komórkowym. Wyjście z łóżka rano stawało się codziennym koszmarnym rytuałem.  Stół operacyjny stawał się jedynym rozwiązaniem, póki nie odkryłam, że lepszym może być Ashtanga. Gdy zaczynasz zdawać sobie sprawę, że uratować możesz się tylko ty sam, że nie pomoże ci nikt inny, bo każdy ruch ze strony obcych może ci tylko zaszkodzić, mówisz sobie: dobrze, spróbuję.

Reporterski zestaw narzędzi do praktyki jogi

Reporterski zestaw narzędzi do praktyki jogi

W Nowym Roku nie mam żadnych nowych postanowień, poza tymi, które pojawiły się już w starym i wiem, że w TYM trzeba je będzie jedynie wprowadzić w życie. Nie widzę powodów, by nie działać i nie dążyć do ich realizacji. Na szczęście, odkąd praktykuję jogę marzenia stały się bardziej dostępne i wszystko układa się w całość. Joga to moja trzecia wielka miłość, a ponieważ do trzech razy sztuka, przeczuwam, że ta miłość będzie moją ostatnią. Pierwsza to pisanie książek i opowiadań, a druga to reportaż dziennikarki. Z początkiem tego roku znalazłam karton z moimi reportażami, notatnikiem, dyktafonem i niezbędnik reporterskim. Zanurzyłam się w jeziorze przeszłości i pływając w nim poczułam, że temperatura wody jest tu taka sama, dno porośnięte takimi samymi wodorostami, a w szuwarach te same ptaki i owady. Przez to porównanie chcę podkreslić, że joga i reportaż wydały mi się podobnymi do siebie siostrami albo przynajmniej bliskim kuzynostwem. Jednakże, na pierwszy rzut oka nie sposób dostrzec żadnych podobieństw. Wróćmy zatem na chwilę do planów i marzeń jak na początek roku przystało.

Myślę więc jestem, czy myślę, więc cierpię?

Myślę więc jestem, czy myślę, więc cierpię?

Cechy dobrego nauczyciela jogi

Cechy dobrego nauczyciela jogi

W poniższym teście posługuję się określeniem „nauczyciel”, w rodzaju męskim, jednak jest to jedynie kwestia wybranego przeze mnie nazewnictwa i płeć nauczyciela nie odgrywa żadnej roli. Nauczyciel- jest tu również rozumiany jako kobieta- czyli nauczycielka.

Joga Warszawa Powsin

Joga Balans
ul. Dobrodzieja 11
02-998 Warszawa - Wilanów - Powsin